Gartner Symposium

Sympozjum Gartnera 2020 – czego się dowiedziałem i co mnie zaciekawiło

Sympozjum Gartnera w tym roku było realizowane zdalnie, a zazwyczaj odbywa się w Barcelonie. I właśnie dzięki temu, że nie trzeba było lecieć, mogłem uczestniczyć 🙂

Gartner jest chyba największą analityczno-doradczą firmą ze świata IT, która skupia się na samych narzędziach IT. Badają sposoby osiągania świetnych rezultatów dla zespołów i firm, przy użyciu najbardziej skutecznych zachowań, modeli działania, czy wstrzeliwaniu się w rynek dzięki obserwacji trendów. Bacznie obserwuje nowości technologiczne, kulturowe czy nawyki. Stosuje restrykcyjne kryteria, by w ich raportach znalazło się niewiele firm, ale za to takich, które mogą zdecydowanie więcej.

W każdym roku robią wiele wydarzeń i spotkań, zazwyczaj tematycznych, nastawionych np. wyłącznie na Infrastrukturę i Operacje IT. W każdym kraju gdzie mają przedstawicieli są też robione mniejsze wydarzenia. Przykładowo u nas w Polsce w 2019 roku byłem na lokalnym wydarzeniu, gdzie świetny Ed Gabrys opowiadał o storytellingu w IT. Było również o hackowaniu kultury organizacyjnej, czyli jak za pomocą drobnym, ale sprytnych zmian wprowadzić trwałe zmiany. No i był cenny networking.

Sympozjum to ich coroczne największe wydarzenie, skierowane głównie do CIO, dyrektorów i najbardziej decyzyjnych osób w firmach. Czasem może to być PM, czasem Interim manager, a czasem Enterprise Architect – wszystko zależy od specyfiki firmy.

Co jest jeszcze charakterystyczne, to że kilka bloków tematycznych odbywa się równolegle, więc nie da się posłuchać i zobaczyć wszystkiego. Trzeba wybrać co Cię najbardziej interesuje. Tym samym, inna osoba będąca na tym samym sympozjum może mieć inne odczucia, inne informacje (chociaż zbieżne) bo uczestniczyła w innych prezentacjach.

Dzień 1

Pierwszy dzień konferencji Gartner przyniósł kilka „aha”:

1) „Don’t plan for future – plan for a multiple possible futures”. Przestańmy się bawić w przewidywanie przyszłości, a zacznijmy tworzyć plany przewidujące wiele scenariuszy.

2) Twórz organizację Antifragile:
Three Major Ways to Become More Antifragile
-Generating options
-Decentralization and diversity
-Experimenting

3) Ludzie – Nie wszyscy lubią pracować z domu. Zastanów się jaką wartość daje Twoje biuro. Może wynajęcie kilku biurek w coworkingu jest lepsze, by pare osób mogło pracować razem?
Potrzebny będzie nie tylko 'reskill/upskill', ale też popatrz na 'talent sharing' lub 'redeployment'. To że ktoś nie pracował wcześniej w IT, nie oznacza, że nie może zacząć. Ludzie z wewnątrz firmy znają biznes, korzystaj z nich.

4) Dostosuj swoje KPI do obecnych czasów – jeśli mówisz, że liczy się teraz praca zespołowa, a rozliczasz w ocenie rocznej za indywidualne cele to masz problem.

5) Mood-oriented computing – Ponad 50% reklam w 2025 lat będzie korzystała z informacji o Twoich emocjach, żeby lepiej trafiać do Ciebie z reklamami.
Stan emocjonalny może wejść na stałe do oceny pracownika typu 360 stopni.

Czy będzie można być zwolnionym za to, że jest się smutnym w pracy?

Zapowiada się ciekawa przyszłość.

Dzień 2 Sympozjum

Dzień ten był zorientowany na konkretne gałęzie gospodarki. Dla wszystkich był Simon Sinek 🤩

1) Lepiej nastawić się na trwanie w grze niż na wygranie, bo nie da się wygrać w grze/biznesie, który nie ma końca. Konkuruj tylko z samym sobą, tak by być lepszym każdego roku od siebie samego.

2) Co jeśli my patrzymy długoterminowo a szef, zarząd naciska na wynik finansowy tu i teraz? Wszystkich nie zmienisz. Skup się na tym co Ty robisz, zadbaj o zespół i pozwól działać czasowi. Jak w ćwiczeniach, efekty następują dzięki wytrwałości, a nie dzięki wygraniu z kimś.

3) Bycie liderem jest jak bycie dobrym partnerem lub rodzicem. To nie jedna dobra decyzja sprawia, że jesteś dobry, to konsekwencja, bycie człowiekiem codziennie.

4) Znajomi zapraszają Was do siebie, a Ty od razu mówisz to świetny pomysł, będziemy. A potem się okazuje, że partnerowi to nie pasuje.
Powiedz to świetny pomysł, sprawdzę nasze plany i się odezwę.

I w firmie jest podobnie: projekt brzmi świetnie, ale najpierw porozmawiam z zespołem. Oni są częścią partnerstwa, muszą być włączeni w decyzje, to rodzi zaangażowanie. Jak sam decydujesz, a oni nie mogą odmówić, to będą problemy.

5) Już nie Sinek, ale było wskazanie, że na poziomie C jest niskie rozumienie cyfrowych możliwości np. chmury. Edukuj.

Dzień 3 Gartnera

1) Astronauta porównywał pobyt na stacji kosmicznej do lockdownu i jak sobie radzić. M.in jeść razem, rozmawiać (zdalnie) na codzienne tematy, mieć hobby, które Cię relaksuje. Najgorsze co się może zdarzyć to brak opcji. Dopóki są, nawet słabe, to żyjesz i walczysz.

2) Przyszłość może przynieść
a) będziesz pierwszym człowiekiem, który dotyka owocu w sklepie, przed Tobą były tylko roboty, od drzewa do sklepu (wirus jako powód robotyzacji).
b) „We have no privacy – get over it. Everything records.” Nagrywanie rozmów w pracy, żeby znaleźć ryzyka lub wartość dodaną. Np podczas przejmowania firmy, takie rozmowy będą pomagały wycenić firmę i decydować kogo zatrzymać.
c) Wpływ społeczności na firmy i ich działania będzie rósł.

3) 25% CIO może stać się COO. Dzięki rozumieniu technologii. Trochę na to liczę 😉
Chief Digital Officer jako jedyna osoba odpowiedzialna za transformacje cyfrową okazało się złym pomysłem, bo transformacja to zmiana całej organizacji.

4) Życie po pandemii nie będzie takie jak wcześniej. Potrzebny reskill.
W Tmobile DE mówią, że u nich niektóre role odejdą, a inne wzrosną (slajd).
W EY było info, że za 2 lata kilka ról zniknie i ludzie mogą się przeszkolić lub odejść. Na początku był miesiąc szoku, a potem ta szczerość się opłaciła i poszło gładko.

Dzień 4, ostatni

Ostatni dzień konferencji Gartnera był luźniejszy, nastawiony na etykę i futuryzm. Wszystko oczywiście poparte badaniami czy analizami, więc mające podstawy do tego, że stanie się to powszechne.

1) Etyka i psychologia – zaczynamy oceniać ludzi po najgorszej rzeczy jaką znaleźliśmy o nich w internecie, przyszywamy łatkę i pomijamy wszystkie dobre rzeczy, które zrobili i osiągneli. W sieci rzeczy złe są bardzo nośne.

2) Ethical Blindness – podejmując decyzje oparte na danych, zazwyczaj widzimy tylko liczby, a nie ludzi i ich życia, więc łatwiej podjąć nieetyczną decyzję nieświadomie.

3) Teoria Ograniczeń (TOC) jest wykorzystywana już nie tylko w fabrykach i w DevOps, ale także w US Airforce i do „przewidywania przyszłości”.

4) Powstaje zawód Architekt Człowieka. W kilka lat część firm zmieni swój model biznesowy z „projektowania dla człowieka” na „projektowanie człowieka”. Nauka + AI + augumentation czyli rozszerzanie

a) genetyczna inżynieria, modyfikacja genów
b) biosyntetyczne kończyny
a) robotyczne kończyny, wszczepy, wearables np okulary z augumented reality skanujące wszystko dookoła i dające Ci informacje o rzeczach, miejscach, ludziach

Na nowo trzeba będzie zdefiniować człowieka, bo w społeczeństwie będą ludzie z modyfikacjami, którzy mogą być sprawniejsi od ludzi bez modyfikacji. Czy lubimy 'innych'? Pracodawca może wymagać konkretnych wszczepów do pracy. Ktoś może zdecydować się na wymianę ludzkich kończyn by mieć „lepsze” protezy. Etyczne?

Co było dla mnie nie tak

Zdecydowanie wydarzenie przypadło mi do gustu, ale są też ciemne strony.

1) Zacznę od tego, że 4 dni konferencji oznacza, że nie mogłem w tym czasie efektywnie pracować. Nie miałem też urlopu na to wydarzenie. Więc mimo, że konferencja zakończyła się fajnym wezwaniem do działania:

Zbierz swój zespół i porozmawiajcie co możecie zacząć robić już dzisiaj, co zaplanować na kolejne miesiące.

… to niestety, rzeczywistość spowodowała, że musiałem po konferencji mocno skupić się na pracy i nadrobić 4 dni, zamiast rozmawiać o strategii i przyszłych działaniach z zespołem.

2) To wydarzenie dla osób najwyżej postawionych w organizacji, często bardzo dużych korporacji. I to dało się trochę odczuć. Czasem brakowało mi informacji, żeby odnieść moją firmę do prezentowanych danych. Zdarzało się, że niektóre wystąpienia zupełnie mnie nudziły. Były na poziomie wyłącznie strategii bez odniesienia do poziomu operacyjnego czy taktycznego, więc jak dla mnie, abstrakcyjne i nie dające się zastosować. Podczas jednej prezentacji prawie kompletnie nie rozumiałem o co chodzi prezentującemu bo było to skierowane do Executive, czyli Dyrektorów wykonawczych.

3) Były częste sugestie by umawiać się na spotkania z konsultantami Gartnera czy dostawcami rozwiązań. Szczegółowe informacje otrzymamy od ich przedstawicieli. Ok taki biznes, rozumiem, ale nie mając w tych czasach sensownego budżetu, nie robiłem nikomu nadziei i nie zajmowałem czasu konsultantom.

4) 90% lub więcej rzeczy nie mogę zastosować u siebie w firmie. Mogę zreferować sporo dyrektorom wykonawczym, ale to oni powinni być na tej konferencji i to w trybie słuchania i uczenia się, w trybie jak zrobić rzeczy lepiej u nas. To osoby decydujące o strategii muszą chcieć coś zmienić, bo przekonywanie ich to długa i kręta droga.

Nie tyle ta konferencja, co ciągły świat online

5) Konferencje zdalne – coż, życie prywatne i praca z domu wpływało na całościowy odbiór. Czasem ciężko było się skupić, a wszystko oczywiście po angielsku i na nieco wyższym poziomie, więc skupiać się trzeba było. Do tego brak możliwości porozmawiania na żywo z prezenterami czy bliska zeru wymiana doświadczeń z innymi uczestnikami. Niestety, takie czasy i zrobili co mogli, były osobne sejse do rozmów, więc postarali się, tylko, że ja czuje te braki żywych ludzi, „tęsknię” za odczuciem, że razem ze mną są inne osoby i też robią „wow, to jest ciekawe”. Zamiast tego mogłem co najwyżej na głos powiedzieć „Lekcje już zrobione? Zjesz teraz obiad?” 😉

Podsumowanie

Jestem zadowolony, że mogłem wziąć udział w tym wydarzeniu, nawet pomimo braku wystawnych przekąsek i lunchu czy braku darmowych gadżetów od wystawców 😉 Z pewnością mogę polecić Gartnera. Lubię takie spojrzenia w przyszłość i powoli powstające trendy, które teraz mogą nieco szokować, a już za parę lat mają szansę być zwykłą codziennością. Jednocześnie czuję niedosyt, trochę dlatego, że mało rzeczy mogę zacząć zmieniać i wiem, że więcej bym „zrozumiał” uczestnicząc na żywo.

Bardzo fajną sprawą jest za to natychmiastowy dostęp do wszystkich prezentacji. Nie tylko pliki-slajdy, a całe wystąpienia można odtworzyć ponownie. Wszystkie były nagrywane i odtwarzam te, które mi się podobały jak i te, na których nie byłem. Byle czasu wystarczyło 🙂 Popieram edukacje online, dzielenie się wiedzą, szerzenie doświadczeń i danych, nawet mimo niedostatków tej wciąż raczkującej dziedziny. Będzie lepiej 🙂