Jak podejmować decyzje w zespole?

Sprawdź czy podejście inspirowane Managementem 3.0 sprawdzi się u Ciebie!

Jak często bierzesz udział w podejmowaniu decyzji, głosowaniu, na którym wszyscy się ze sobą zgadzają?

Tylko bez oszukiwania. Milczenie się nie liczy, ono często oznacza „wszystko mi jedno” czy niewiarę w to, że coś uda się zmienić na lepsze. Mogłoby być lepiej?

Dobra wiadomość jest taka, że nie wszyscy muszą się zgadzać, żeby można było podjąć dobrą decyzję.

Zacznijmy od tego, że dajemy ludziom prawo głosu i wypowiedzenia się. A może raczej, nie zabieramy im go ponieważ każdy, zawsze takie prawo posiada.

Gdy temat nad którym debatujecie jest już znany i nadchodzi czas na podjęcie decyzji, to ruszamy z głosowaniem i każdy ma taki wybór:

  • Zgadzam się
  • Nie zgadzam się
  • Wstrzymuję się / Nie mam zdania
  • Weto (ach te nasze słowiańskie korzenie! 😉 )

I co z tego?

Z głosów powstają „Rodzaje decyzji”:

Jednomyślność – wszyscy się zgadzają. Nikt się nie wstrzymał, nikt się nie sprzeciwił, nikt nie zawetował. W takich sytuacjach zawsze chwilę się zastanawiam, czy aby na pewno każdy powiedział co myślał, czy zgadza się, bo tak łatwiej?

Większość- czylidemokracja. Sytuacja gdy głosów na 'tak’ jest więcej niż głosów na 'nie’. Tych co się wstrzymali nie liczymy. Nie może być weta.

Konsensus – czyli ludzie albo się zgadzają albo wstrzymują od głosu, nie mają nic przeciwko i zobaczą co z tego wyjdzie. Nie może być żadnego sprzeciwu ani weta. To dość częsta sytuacja, w której powinno się udać uzyskać zaangażowanie wszystkich członków zespołu.

Niepewność – jest tyle samo osób na „tak” i na „nie”. Tych co się wstrzymali nie liczymy. Tutaj są dwie możliwości:

a) Podjąć decyzję za zespół i poprosić o stosowanie zasady, że możemy się ze sobą nie zgadzać, ale po tej decyzji wszyscy się angażujemy. (to stosowane m.in. przez Amazona Disagree & Commitment).

b) Porozmawiać o wątpliwościach, możliwych konsekwencjach. Każdy uczestnik ma szansę uzasadnić dlaczego głosuje taki a nie inny sposób (z szacunkiem dla odmiennego zdania). Rozwiewamy obawy lub pytamy „Co musiałoby się wydarzyć, żebyś poparł(a) tą decyzję?”

Brak zgody – jest więcej osób na „nie”, ale nikt nie wetuje. Masz jasny obraz sytuacji- nie ma co forsować decyzji, bo ciężko będzie o zaangażowanie.

Weto – chociaż jedna osoba użyła prawa weta. Przerywamy głosowanie i rozmawiamy o obawach osoby, która je zgłosiła. Co w tej decyzji tak ją niepokoi, że nie chce do niej dopuścić? Czy ryzyka lub obawy którymi się dzieli mają szansę się ziścić? Gdy wprowadzasz zasadę weta, musisz ją szanować. Podobnie jak w przypadku niepewności zadaj pytanie „Co musiałoby się wydarzyć, żebyś nie wetował tej decyzji?”.

Graficznie wygląda to tak:

„No dobrze, ale co mi z tych rodzajów decyzji, jak dalej nie wiem, która będzie dobra dla mnie? Demokracja, konsensus, a może zupełnie monarchia?”

Zgadza się, powiedziałem Ci jak łatwo i szybko podejmować decyzje oraz jak na nie reagować. Nie powiedziałem jeszcze kiedy i do czego warto dążyć.

To zależy bardzo od tematu, na który głosujecie. Jeżeli, przykładowo, zmieniacie kodeks zespołu, to Demokracja jest niewystarczająca. Potrzebujesz Jednomyślności albo Konsensusu.

Przy wyborze nowego narzędzia z dwóch, trzech dostępnych na rynku, demokracja jak najbardziej się sprawdzi.

Im bardziej poważna jest decyzja do podjęcia – w rozumieniu konsekwencji i jej nieodwracalności – tym bardziej potrzebujesz Jednomyślności lub Konsensusu.

Przy umiarkowanych czy odwracalnych konsekwencjach decyzji Demokracja ma szansę się sprawdzić. Tylko należy zwrócić uwagę czy w Twoim zespole nie tworzą się dwa przeciwne obozy lub czy stale ktoś sprzeciwiający się nie jest przegłosowywany. W takiej sytuacji może dojść do wypaczenia Demokracji i powstanie „tyrania większości„.

Przy sprawach prostych, odwracalnych, możesz spokojnie sam podejmować decyzje gdy dochodzi do Niepewności.

Po co to wszystko? Żeby zespół był zaangażowany w zmiany.

I owszem będzie czasem tak, że szef wymusi na Tobie jakąś decyzję wbrew woli Twojej czy Twojego zespołu. Zdarza się. Jasno wtedy mów swoim ludziom, że co prawda nie jesteś zadowolony z tej decyzji, ale ją poprzesz i pomożesz szefowi. Nie będziesz sabotażystą i tego samego oczekujesz od swojego zespołu.

Spróbuj i zobacz jakie da to efekty 🙂